głosy z ‘tanich’ kierunków (i nie tylko)

…od ujeściska po westminster, od dmowskiego do gandhiego.

Archiwum dla 'bełkot żakowieckiego' Kategoria


o forach internetowych słów kilka

Opublikował/a żakowiecki w dniu luty 20, 2008

Fora na polskich portalach informacyjnych to zaprawdę fenomen. Ilu z was je czyta? Ja osobiście przyznam się bez bicia – jestem od nich uzależniony! Zdarza się, że co po niektórzy pukają się w głowę, kiedy im o tym mówię, ale nic na to nie poradzę – moim zdaniem to naprawdę fascynująca lektura. Oczywiście przez większość czasu albo głośno się śmieję, albo wręcz rechoczę (przecieranie oczu już dawno mi przeszło – dane mi było zobaczyć już chyba naprawdę wszystko), ale w międzyczasie zachodzę w głowę – do jakiego stopnia reprezentatywny obraz naszego kochanego społeczeństwa mam właśnie przed sobą? Czy można na podstawie tego typu źródła wyciągać jakieś szersze wnioski, na temat pewnych segmentów społeczeństwa?

Główny problem polskich for to oczywiście internetowa ‘anonimowość’, dzięki czemu relatywnie sensowne posty najczęściej giną w powodzi tekstów ‘ideologicznych’ (produkcje w stylu antek_emigrant – niezorientowanym polecam), ‘społecznych’ (‘Kto popiera PO?! Pokażmy ilu nas jest!’ Bartosz z Gdyni), ‘merytorycznych’ (‘TEN RZĄD TO TOTALNA KLAPA I NIEPOROZUMIENIE’) tudzież po prostu rozbrajająco uroczych akcji w stylu ‘My naród popieramy działania p. Macierewicza!’. Owe cytaty to tylko znikomy ułamek tytułów tematów, pod którymi, zdarza się, pojawiają się nierzadko dziesiątki komentarzy – tam userzy już w ogóle się nie cackają, tylko jadą po całości, w niewielkim tylko stopniu kontrolowani przez moderatorów.

Są też prawdziwe perełki autorstwa szczerze zaangażowanych obywateli, np. kilkustronicowa produkcja pod jakże wdzięcznym tytułem ‘LIST OTWARTY INTELIGENCJI POLSKIEJ DO NARODU’, z tekstami w stylu ‘Tak, tak… nie przejęzyczyłem się. W podręcznikach historii bracia Kaczyńscy przedstawieni zostaną jako ostatni bohaterowie, którzy chcieli dobra ojczyzny, którą umiłowali nad życie.’ Tudzież ‘Wybory wygrała Platforma Obywatelska, za sto lat w podręcznikach do historii będzie rozdział o trzeciej Targowicy. Druga dokonała się przy okrągłym stole, a jej pseudo-bohater, stojący niegdyś na czele dziesięciomilionowego związku, może dzisiaj tylko wsłuchiwać się w szeptaną przez każdy kamyk tej pięknej polskiej ziemi pieśń: miałeś chamie złoty róg, ostał ci się jeno sznur…’. Ekstra, nie? Nadmienię tylko, że ten tekścior jest zupełnie świeży, a prawdziwą częstotliwość pojawiania się tego typu dzieł trudno określić – podejrzewam że ‘aktywistów’ jest dużo więcej niż mi się wydaje (a sądzę że naprawdę sporo).

Tak gwoli ścisłości chciałbym zaznaczyć, że wszelkiego rodzaju uogólnienia dotyczące afiliacji politycznych, religijnych itp są dość trudne – teksty w różnych kategoriach jakościowych produkują zarówno samozwańczy ‘Prawdziwi Polacy’, jak i ‘łowcy moherów’, ‘polacy_katolicy’ jak i tytułujący się ‘boga_nie_ma_i_nie_bedzie’ (no dobra, ten ostatni nick zmyśliłem =P). Akcje w stylu ‘KTO POPIERA <tu wpisz cokolwiek>? WPISUJCIE MIASTA! POKAŻMY ILU NAS JEST!!’ organizują na forach userzy z (rzekomo) wszelkich opcji.

Zastanawiam się od dłuższego czasu nad tym czy byłoby technicznie możliwe przeprowadzenie prostych badań demograficznych użytkowników. Oczywiście nie ma niczego takiego jak ‘anonimowość w sieci’, gdyż obsługa portali posiada informacje dotyczące adresów IP z których następują połączenia z ich serwerami, dzięki czemu można do pewnego stopnia (dynamiczne IP komplikuje sprawę) zlokalizować autora i sprawdzać jego aktywność. Jakakolwiek poważna analiza treści (w reprezentatywnej skali) doprowadziłaby najprawdopodobniej do trwałych, ciężkich zmian w psychice badającego; z drugiej strony jednak, tego typu badanie miałoby naprawdę dużą wartość poznawczą, o czym nie muszę chyba przekonywać.

Teraz pytanie do pana mecenasa – mógłbyś pan zajrzeć w papyra tudzież popytać przy okazji jakichś mózgów na wydziale jak z punktu widzenia przepisów prawnych wygląda sprawa udostępniania tego typu danych? Czy nie jest tak na przykład, że są to dane chronione, tudzież zależące od widzimisię właścicieli? Czy dostęp do nich mogą mieć na przykład tylko organy ścigania (była jakiś czas temu sprawa kiedy to policja weszła do siedziby jakiegoś portalu regionalnego – w Kościerzynie? – z racji prowadzenia sprawy o zniesławienie via forum na owym portalu właśnie), czy też można się do tego dobrać z racji prowadzenia badań?

żakowiecki

Opublikowany w bełkot żakowieckiego | Komentarzy: 15 »

intro

Opublikował/a żakowiecki w dniu luty 17, 2008

Jako jeden z nielicznych ojców Pomysłu i de facto jego praktyczny realizator witam wszystkich zainteresowanych.

Rzeczony pomysł, który przypałętał się jakoś mimochodem podczas którejś z kolei alkoholowej gadki w pewnym sopockim lokalu, dotyczył stworzenia jakiejś w miarę eleganckiej (sic!) platformy wymiany poglądów na temata socjo-kulturowe i socjo-polityczne drogą słowa pisanego. Wizja, którą, jak mi się wydaje, dzielimy wszyscy, opiera się na formie dialektycznej z dużą zawartością jadu i testosteronu (koniecznie!). Jako że wszyscy wiemy że jest to tylko cyniczna forma zwiększenia naszego kapitału społecznego i kulturowego, podejrzewam że mogą wyjść z tego niezłe ekhm, ekhm, jaja.

Tak tedy, bez zbędnego pierdolenia, zapraszam do pisania.

żakowiecki

P.S: Sugerowałbym powstrzymywanie się od luźnych gadek (w miarę możliwości oczywiście) - mamy ku temu insze wynalazki - jakkolwiek groteskowo by to nie brzmiało, starajmy się być merytoryczni.

Opublikowany w bełkot żakowieckiego | Bez komentarzy